195.

Ostatnie dwa sprawdziany za mną.
Ostatnie w życiu.
Nie licząć tych majowych. One będą chcąc nie chcąc wyjątkowe. 

Jeszcze nie czas na podsumowania, ale już czuć szczyptę tego,
co czuję się w momentach,
kiedy życie
zmienia się tak
diametralnie,
że nie możesz go
poznać.

Tak przyzwyczaiłam się do tego wszystkiego.
Do rynku mijanego przez 3 lata, do wielkich pozakonnych korytarzy, do ludzi, którzy byli częścią mojej codzienności,
Do tego zgiełku, zamieszania gigantycznej szkoły, korytarzy przepełnionych śmiechem.
Do nich wszystkich, całej 34.

Jeszcze nie zdążyłam się z tym oswoić, naprawdę.
A już mam pakować manatki.
Niedosyt

Może tam wrócę, kto wie.

Chyba powoli przestaje mi zależeć.
Pewnie, chudość zawsze będzie mi imponować (to złe słowo, ale na tę chwilę nie potrafię znaleźć lepszego), ale to jest już poza mną.
Wiem, że nie muszę być idealna, bo nigdy nie będę.
Znajdę w sobie milion rzeczy, które są, według mnie, nie takie, jakie być powinny.
Ale przecież nie na tym polega życie, by zmieniać siebie na siłę.
Nie takie są priorytety. 
Apatia wobec siebie- polecam. 




Komentarze

  1. Spokojnie na studiach też są sprawdziany,nie będziesz tęsknic ;)
    Dużo zmian przed Tobą, sporo stresu. Ale patrząc wstecz , widzę że ta matura wcale nie była taka okropna. Pierwszy dzień, pierwsze wejscie na sale i egzamin jest najtrudniejszy,ale potem zaczynasz się oswajać. Ustne to taka trochę formalność , zdasz super,jestem pewna. ;)
    Najlepszy okres który Cię czeka to te 4 miesiące wakacji, odpoczniesz za wszystkie czasy i zresetujesz umysł, poukładasz własne sprawy. Trzymam mocno kciuki i jestem pewna ,że zdasz najlepiej jak potrafisz. Jeśli przez 3 lata liceum uczyłaś się systematycznie i wkładalas w to dużo pracy , to to na pewno zaprocentuje ;) Teraz postaraj się skupic na ostatnich powtorkach, spraw aby ten okres był dla Ciebie przyjemny , wychodz na spacery ,ucz sie w parku,ogrodzie (polecam stopery do uszu ). Jeśli masz ochote na czekoladę to ja jedz, nie odmawiaj sobie przyjemności, bo przez ten stres i tak się nie przytyje. To słowa mojej pani od chemii ,ktora zachecala nas abysmy umili sobie ten okres wszystkimi mozliwymi sposobami. ;)
    Nie martw się na zapas , myśl krotkodystansowo ,stawiaj sobie małe zadania i nagradzaj się za nie. Będzie dobrze, obiecuje ! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogłam przez to całe zamieszanie przegapić Twój komentarz? Będę do niego wracać, kiedy będzie mnie to wszystko przerastało. Dziękuję Ci bardzo za te słowa :* Trzymaj się! Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze ♥

      Usuń

Prześlij komentarz