Przejdź do głównej zawartości

Posty

202.

Najnowsze posty

201.

Ona mówi, że nie dam rady
że zły wybór.
złe miasto
zły kierunek
zła uczelnia

Po Niej się tego nie spodziewałam.

Ostatnio w ogóle jest źle
krzyki
niezrozumienie
obwinianie siebie nawzajem

Dlaczego mi nikt nigdy nie pomaga? Dlaczego Ona nie pomaga? Dlaczego na Nią nie mogę liczyć?
Wyczerpałam swój limit?

Nie chcę Jej jeśli ma być taka.

Nie chcę nikogo, jeśli wszyscy potrafią jedynie krytykować, a nie radzić, pomagać czy chociażby wspierać.
Nie chcę nikogo kto mówi mi, że nie dam rady; kto podcina skrzydła, kto nie wyciągnię ręki, jeśli tego potrzebuję.

Ona taka nie była.



200.

Cicho jakoś się bez Nich zrobiło
Dziwnie
A może zupełnie normalnie? jakby nigdy ich nie było

Inna codzienność
inni ludzie
inna muzyka gra w słuchawkach

Inne myśli
inne cele
znów te same

Czy to źle, że zawsze chcę coś kontrolować?
czy tak ciężko zrozumieć, że nieznane mnie przytłacza, a ja czasami najchętniej pracowałabym w pustym bunkrze, a innego dnia chętnie zgubiła się w tłumie obcokrajowców?
czy to źle być tykającą bombą?
czy to źle czuć ciągle, że coś zawsze będzie nie tak?

czy to źle nie czuć prawie żadnej satysfakcji po osiągnięciu czegoś, o czym marzyło się przez 3 lata?

Matura, dostanie się na studia
samodzielne życie na wyciągnięcie ręki
19 lat za mną

czy to źle, że mnie to przeraża?

Nie myśl, że jest źle. Nie jest. Jest cicho, jest spokojnie, jest PUSTO. 

199.

Lubię czerwiec.
Truskawki, pierwsze upalne dni, oddech wakacji na karku.
Lubię stragany pełne owoców, drzewa gęsto utkane jasnozielonymi liśćmi, soczysto zieloną trawę i łąki pełne kwiatów.

Lubię TEN czerwiec.
Bo jest wyjątkowy.

Bo poznałam kilkunastu cudownych ludzi.
I znów okazuje się, że mogę być taka, jaka jestem, a oni mnie taką wezmą i zaakceptują; że nikt nie będzie mi kazał być inną.

Bo pies, który trafił do mnie rok temu i okazał się największym szczęściem na świecie, jakimś cudem wywalczył sobie dalsze życie.

Bo jest nadzieja.
Bo jest słońce.
Bo są marzenia.




198.

To nie ten etap, kiedy mówią, że mogę być kimikolwiek chcę. 
Bo czas pewnych wyborów już minął
I teraz ponoszę tego konsekwencję.

Czy źle wybrałam?
Nie wiem
To się jeszcze okaże.

Na razie wiem tylko, że to, co brałam za pewnik,
było po prostu presją.

To, że jestem w czymś dobra, nie znaczy, że chcę z tym wiązać swoją przyszłość.
Bo polonista nie może mieć poczucia, że nie da się ująć w słowa tego, co siedzi w głowie; bo emocje wydają się nie przenikać słów tylko spływać po nich wąską strużką albo wymykać się, jakby to nie papier był ich właściwym miejscem.

Zresztą, mówienie nigdy nie było czymś, co łatwo mi przychodzi.
Ja byłam od pisania i myślenia,
zawsze
a przynajmniej od jakiegoś czasu.

I może porywam się na coś, co większość zadziwi,
może zawiedzie.
Ale dla mnie liczy się tylko to, żebym siebie nie zawiodła.
Do tego też trzeba dorosnąć.

Może stawiam wszystko na jedną kartę.

Ale wbrew pozorom próbuję się odratować.
Bo gdybym mogła przenieść się w czasie, wybrałabym inaczej.
Nie t…

197.

Zawiedziona jestem
sobą

Cnota mnie pokonała
Rozłożyła na łopatki
kawałek
po kawałku

mnie
polonistkę
a na świadectwie 6

za szybko,
za chaotycznie,

cała ja.

195.

Ostatnie dwa sprawdziany za mną.
Ostatnie w życiu.
Nie licząć tych majowych. One będą chcąc nie chcąc wyjątkowe. 

Jeszcze nie czas na podsumowania, ale już czuć szczyptę tego,
co czuję się w momentach,
kiedy życie
zmienia się tak
diametralnie,
że nie możesz go
poznać.

Tak przyzwyczaiłam się do tego wszystkiego.
Do rynku mijanego przez 3 lata, do wielkich pozakonnych korytarzy, do ludzi, którzy byli częścią mojej codzienności,
Do tego zgiełku, zamieszania gigantycznej szkoły, korytarzy przepełnionych śmiechem.
Do nich wszystkich, całej 34.

Jeszcze nie zdążyłam się z tym oswoić, naprawdę.
A już mam pakować manatki.
Niedosyt

Może tam wrócę, kto wie.

Chyba powoli przestaje mi zależeć.
Pewnie, chudość zawsze będzie mi imponować (to złe słowo, ale na tę chwilę nie potrafię znaleźć lepszego), ale to jest już poza mną.
Wiem, że nie muszę być idealna, bo nigdy nie będę.
Znajdę w sobie milion rzeczy, które są, według mnie, nie takie, jakie być powinny.
Ale przecież nie na tym polega życie, by zmieniać…